To powoduje, że próby zorganizowania tego wszystkiego co kojarzy się z typowym życiem studenckim w uniwersytetach czy uczelniach technicznych są trudne i bardzo często kończą się niepowodzeniem.
Tym bardziej jesteśmy dumni z tego, że w ostatnich latach udało się nam przezwyciężyć te problemy i uaktywnić naszych studentów zarówno ze studiów stacjonarnych (d.dziennych) jak i niestacjonarnych(d. zaocznych).
Samorząd studencki działa aktywnie, zarówno w sferze socjalnej, przy organizowaniu imprez rozrywkowych, jak i działalności naukowo-dydaktycznej.
W minionym okresie studenci zorganizowali min.:
- sekcję trenerską;
- imprezy studenckie jak połowinki czy otrzęsiny;
- obozy integracyjno-naukowe;
- debaty polityczne.
W nadchodzącym roku akademickim, chcielibyśmy uaktywnić sekcję sportową oraz dziennikarską.
SEKCJA TRENERSKA
WSZP - Thursday 05. of January
Na ostatniej sekcji trenerskiej jaka odbyła się 4.01.2006 poznaliśmy metodę Dennisona.
Zapoznaliśmy się z podstawowym zestawem ćwiczeń w tej metodzie. Jest to Gimnastyka Mózgu.
Wszyscy stojąc w kole wykonywaliśmy podstawowe ćwiczenia z tej metody. Kreśliliśmy „leniwe ósemki” najpierw jedna ręką później obiema; uczyliśmy się oddechu przeponą.
Po wykonaniu wszystkich ćwiczeń koordynacyjnych skupiliśmy się na ćwiczeniach pomagających w odprężeniu i koncentracji.
Następnie zajmowaliśmy się analizowaniem przekazywanego tekstu. Czy łatwiej przychodzi nam praca na poleceniach przekazywanych tylko jednostronnie bez możliwości zadawania pytań czy łatwiej jest nam wykonać jakieś zadanie gdy możemy dopytywać o szczegóły.
Mieliśmy do narysowania dwie abstrakcyjne figury bryłowe. Wygląd pierwszej był przedstawiany bez możliwości zadawania pytań, sprawiło to dużo kłopotu z narysowaniem tej figury. O szczegóły przy kolejnej mogliśmy już pytać i dopytywać się dokładnie o jej wymiary i ułożenie. Stanowczo lepiej wyszedł nam ten rysunek.
Na koniec rozmawialiśmy jeszcze o sposobach rekrutacji pracowników w dużych firmach i o stopniu rozwoju przemysłu w poszczególnych regionach i branżach.
Jak zawsze na sekcji było dużo zabawy i nowych informacji.
WSZP - Monday 28 of November 2005
I stało się. Imprezę uważamy za zrealizowaną, udaną i koniecznie do powtórzenia!
Wreszcie udało się zorganizować studentów, którzy rękoma Krzysia Kępki- nowego przewodniczącego samorządu studenckiego, Agnieszki Misiarek, Gosi Tryfon, Jarka Gumiennego - wykładowcy i opiekuna studiów zaocznych, oraz wielu innych osób, zebrali się i utworzyli komitet organizacyjny. Wychodzili knajpy, negocjowali ceny, znaleźli D'Jajów, wydrukowali bilety - a nie było to łatwe zadanie przy złośliwości przedmiotów martwych, przeprowadzili kampanię... i odnieśli wielki sukces!
Chcesz się dowiedzieć więcej? Przyjdź do nas!!
W tym roku po raz kolejny został zorganizowany obóz integracyjno – naukowy, na którym doskonale udało się połączyć dobrą zabawę z wykładami, warsztatami oraz z wypoczynkiem na łonie natury. Wspólne wyjazdy stały się już naszą tradycją i doskonałym sposobem na integrację kadry z naszymi studentami. I tak w poniedziałek 8 października o godzinie 8 rano (troszkę niewyspani), ale uśmiechnięci wyjechaliśmy z Warszawy na kolejny obóz Integracyjno – Naukowy pod hasłem „Świat PRL”. Ośrodek do którego zmierzaliśmy usytuowany jest na skarpie jeziora Maróz w samym środku pięknego lasu, w niedalekiej odległości od warmińskiej wsi Waplewo. Wygląd i klimat ośrodka zainspirował nas do tematu przewodniego obozu - „Świat PRL”.
Listopad 2005r.
Przyszła do nas nasza opiekunka roku. Pozałatwialiśmy nasze sprawy, zaczęliśmy pogawędkę o obecnych wydarzeniach i... Iwona rzuciła pomysł: Zorganizujcie debatę z udziałem polityków. Lekkie zaskoczenie, a potem radosny uśmiech na mojej twarzy, O tak już ja ich bym przepytał.
Kiedy? Na jaki temat? Padają pytania. Jakoś w styczniu, a tematy sami wymyślcie. To będzie wasza debata. Całe szczęście jakiś głos rozsądku się odezwał, że koniec stycznia to sesja. Stanęło na tym, że zrobimy w lutym, a dokładny termin to jeszcze ustalimy....
24 Lutego 2006r Dzień do debaty.
Czasem tak jest. Człowiek budzi się w wolny dzień i wie że musi coś zrobić. To był właśnie taki piątek. Wszystko było gotowe. Debata następnego dnia, a ja jednak pojechałem do siedziby samorządu. Tak na wszelki wypadek. To był sądny dzień. Telefon obudził się koło 10:00. Nie będzie Samoobrony, PiS-u i Platformy. Trzech najważniejszych partii.
Po kilku godzinach nerwówki okazało się jednak, że PO znalazło zastępstwo samo, PiS także (choć przetrzymali nas do 15), niestety Samoobrona nie dała rady. No cóż w takiej sytuacji można tylko krzywo się uśmiechnąć i robić dobrą minę do zlej gry. ...








